top of page

Kliknięcie, które może zaboleć - prawo wobec cyberprzemocy i hejtu (Warsztat 1)

  • Zdjęcie autora: bezpiecznawsiecicy
    bezpiecznawsiecicy
  • 17 cze
  • 2 minut(y) czytania

Bezpieczna w sieci · Rumia, 9 czerwca 2026


Pierwszy warsztat projektu „Bezpieczna w sieci. Prawo i cyberbezpieczeństwo dla kobiet" rozpoczął cykl od fundamentów, czyli od tego, jak chronić siebie w sieci, a następnie jak chroni nas prawo.


Fot. Aleksandra Reszka - Glaza
Fot. Aleksandra Reszka - Glaza

W części poświęconej cyberbezpieczeństwu omówiłyśmy filary bezpieczeństwa informacji: poufność, integralność, dostępność i autentyczność danych. Uczestniczki poznały najczęstsze zagrożenia — phishing, ransomware, ryzyka otwartych sieci Wi-Fi oraz praktyczne nawyki obronne: silne i różne hasła, uwierzytelnianie dwuskładnikowe (2FA), weryfikację certyfikatu SSL („kłódki"), a także procedurę postępowania po przejęciu konta lub oszustwie finansowym.


Pojawiło się również prawo do bycia zapomnianym (art. 17 RODO) jako narzędzie odzyskiwania kontroli nad własnymi danymi.


Fot. Aleksandra Reszka - Glaza
Fot. Aleksandra Reszka - Glaza

Druga część dotyczyła hejtu i odpowiedzialności prawnej. Punktem wyjścia była teza, że hejt nie jest odrębnym przestępstwem, poniważ jest to pojęcie potoczne, pozbawione definicji legalnej. Aby wypowiedź w sieci stała się czynem karalnym, musi wypełnić znamiona konkretnego przepisu i cechować się wyższą niż znikoma społeczną szkodliwością (por. postanowienie SN z 23 kwietnia 2024 r., IV KK 65/24). Omówiłyśmy granicę między dopuszczalną, choć ostrą, krytyką a mową nienawiści, sięgając do standardu strasburskiego (ETPC, Handyside p. Zjednoczonemu Królestwu, 5493/72) oraz orzecznictwa krajowego (SA Gdańsk, II AKa 218/18).


Fot. Aleksandra Reszka - Glaza
Fot. Aleksandra Reszka - Glaza

Na tym tle uporządkowałyśmy katalog przepisów w zakresie odpowiedzialności karnej: groźbę karalną (art. 190 k.k.), nękanie i kradzież tożsamości (art. 190a k.k.), zniesławienie (art. 212 k.k.) i zniewagę (art. 216 k.k.) oraz odpowiedzialność cywilną za naruszenie dóbr osobistych (art. 23, 24 i 448 k.c.). Analizę wsparłyśmy orzecznictwem: rozróżnieniem między ochroną dobrego imienia a godnością w sieci (SN, I CSK 418/17), kryteriami zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych w internecie (SA Warszawa, I ACa 1753/14) oraz definicją i zakresem ochrony dobra osobistego (SA Kraków, I ACa 1630/15).



Najwięcej emocji i dyskusji wzbudził kazus stalkingowy oparty na wyroku SO Jelenia Góra (VI Ka 245/25). Uczestniczki były bardzo aktywne. Rozmawiałyśmy o tym, gdzie przebiega granica między stanowieniem prawa a jego rzeczywistym egzekwowaniem przez organy. Sąd ten wyraźnie wskazał, że brak zablokowania sprawcy ani „odwetowa" reakcja ofiary nie przenoszą na nią odpowiedzialności, a znamię uzasadnionego poczucia zagrożenia ocenia się obiektywnie, tj. z perspektywy przeciętnej osoby. Padło też ważne pytanie: czy groźba musi paść bezpośrednio? Odpowiedź - nie; wystarczy, że jej treść dotrze do pokrzywdzonej, choćby przez osobę trzecią (SO Elbląg, VI Ka 471/17).


Następnie uczestniczki musiały sprawdzić się w pisaniu zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, gdzie zostały im dostarczone materiały dowodowe wraz ze stanem faktycznym. Z tym również świetnie sobie poradziły.


Pierwszy warsztat ukazał, że różnica między nieprzyjemnym komentarzem a czynem zabronionym jest często zaskakująco niewielka, a skuteczność działania prawa zależy nie tylko od samego przepisu, ale także od tego, czy osoba poszkodowana wie, jak z niego skorzystać.


Zapraszamy do relacji z tego wydarzenia na Instagramie!

 
 
 

Komentarze


bottom of page